Zwalniam Cię z długu!

2 sierpnia 2018
/

W grupie wielu scenariuszy, w których może dojść do umorzenia lub innego zakończenia zobowiązania, często zapomina się o drobnym przepisie. Nie wynika to ze znikomej doniosłości prawnej tej regulacji, ale raczej z rzadkości jej występowania w obrocie prawnym.

Nie chcę, byś był moim dłużnikiem!

Skoro jednym ze sposobów powstania zobowiązania jest umowa, to – poza imperatywnymi normami ustawowymi – przede wszystkim ona reguluje stosunek panujący pomiędzy stronami. Nie ma więc problemu, by strony mocą swoich oświadczeń woli umowę rozwiązały czy zakończyły. Podobne rozumowanie kryje się za art. 508 KC, regulującym instytucję zwolnienia dłużnika z długu. Swoimi korzeniami sięga czasów rzymskich, gdy za pomocą odpowiednich formuł acceptilatio wierzyciel mógł darować kontrahentowi zobowiązanie, wskutek czego zrzekał się roszczenia względem drugiej strony umowy. Jeżeli jednak doszłoby do ewentualnego sporu, zwolniony z długu dłużnik mógł bronić się zarzutem exceptio pacti – z faktu poczynionego wcześniej zwolnienia.

To jest umowa

Nie budzi wątpliwości w doktrynie – co również wyraźnie wynika z budowy przepisu – zwolnienie, które musi przyjąć formę umowy. Zobowiązanie wygasa bowiem, gdy wierzyciel zwalnia dłużnika z długu, a dłużnik zwolnienie przyjmuje. Musi więc nastąpić korelat 2 niezależnych od siebie oświadczeń woli – wierzyciela (zamiar zmniejszenia pasywów zobowiązanego) i dłużnika, który przystaje na taki układ (vide: wyrok SA Białymstoku z dn. 29.10.2015, sygn. akt: I ACa 558/15). Ze względu na brak jakichkolwiek ograniczeń ustawowych wierzyciel może się zrzec każdego zobowiązania, czy to powstałego na gruncie umowy, czy wynikłego z deliktu lub bezpodstawnego wzbogacenia.

W części czy w całości?

To również zależy od obu stron umowy zwolnienia. Nie ma przeszkód, by wierzyciel zaoferował umorzenie jedynie części zobowiązania. W takiej sytuacji – o ile przedmiot zobowiązania może ulec podziałowi – zwolnienie następuje w ustalonym zakresie przy istniejącym zobowiązaniu. Przykładem może być świadczenie złożone ze świadczenia głównego oraz odsetek. Wierzyciel i dłużnik mogą umową umorzyć dług jedynie w zakresie odsetek, pomimo iż zobowiązanie cały czas pomiędzy nimi istnieje z należnością główną jako jego przedmiotem.

Kauza musi być!

Zwolnienie z długu jest czynnością rozporządzająco-przysparzającą . Dla wierzyciela oznacza to bowiem decydowanie o własnym uprawnieniu. Wierzytelność jest prawem podmiotowym, z którego płynie roszczenie względem dłużnika. Dla zobowiązanego zaś oznacza opisane wcześniej zmniejszenie pasywów. Z tego też względu – zgodnie z zasadą kauzalności czynności prawnych, choć obecnie jest ona gruntownie dyskutowana – za umową zwalniająca z długu powinien stać wymierny ekonomicznie powód tej czynności – doniosła prawnie kauza. Standardowo może ona przybrać formę causa donandi. Jest to wola dokonania samego przysporzenia bez żadnego ekwiwalentu. Inne causae – to już kwestia wyobraźni.

 

Potrzebujesz wzoru umowy o zwolnienie z długu? Możesz zupełnie bezpłatnie i bez pomocy prawnika stworzyć ją w naszym Generatorze Umów.