Entomologia sądowa cz. I – Czy owady mogą pomóc w identyfikacji zwłok?

Śmierć jest rzeczą mało optymistyczną. Nie tylko dla samego zainteresowanego, ale także najbliższej rodziny i przyjaciół. Zdarza się, że ze świata odchodzi ktoś sławny, znany i lubiany. Zazwyczaj wtedy grono opłakujących jest proporcjonalnie większe. Mało kto chce myśleć o tym, co dzieje się z ciałem denata tuż po zamknięciu wieka trumny. A dzieje się wiele…

Zwłoki człowieka, jak również innych istot żywych mających dość rozbudowany organizm, stają się miejscem zamieszkania najmniejszych żywych przedstawicieli naszej planety. Ciało, ze względu na swoją budowę, staje się miejscem idealnym do stworzenia dachu nad głową dla owadów i wielu stawonogów. Ciepło, bezpiecznie i dużo jedzenia. Brzmi to makabrycznie, ale taka jest biologia.

Wymiar sprawiedliwości już dawno, bo w XIII w., zrezygnował z krzywienia się przed zwłokami, które stały się legowiskiem robactwa. Rozpoczęła się niepisana współpraca pomiędzy „fauną zwłok”, a ludźmi próbującymi ustalić czas śmierci osoby, którą takowa zamieszkuje.

Entomologia jako nauka

W podręcznikach traktujących o entomologii sądowej bardzo profesjonalnie opisana została kwestia wykorzystania stołujących się owadów i stawonogów w martwym ciele denata. Jest to nauka, która wykorzystuje powyższe istoty w badaniach kryminalistycznych i prawnych. Jej celem jest odtworzenie daty śmierci, jej okoliczności, a także wyjaśnienie przypadków związanych z nagłą śmiercią czy też wypadkiem samochodowym.

Zgodnie z badaniami osób zajmujących się entomologią na poważnie najczęściej i najwcześniej na zwłoki zlatują się muchówki. Larwy tego niezbyt przyjemnego wizualnie stworzenia zjadają rozkładającą się materię organiczną. Dzięki ich nieprzeciętnym kubkom smakowym można obliczyć czas, jaki minął od chwili śmierci do momentu ich odkrycia.

Zadania entomologa sądowego

Zgodnie z podręcznikowym opisem do zadań osób wymienionych w śródtytule należy:

  1. jak najbardziej dokładne określenie czasu, jaki minął od chwili śmierci;
  2. określenie czasu, przez jaki zwłoki przebywały w miejscu, gdzie zostały znalezione;
  3. odtworzenie okoliczności badanej śmierci;
  4. określenie czasu pomiędzy śmiercią, a pogrzebaniem ciała;
  5. ocenienie, czy ślady powstały w wyniku zaniedbania;
  6. ocenienie, czy śmierć była końcowym efektem znęcania się lub zaniedbania.

Najważniejszym zajęciem entomologa sądowego jest współpraca z organami ścigania w identyfikacji i zebraniu informacji na temat człowieka, który stał się zwłokami w stanie zaawansowanego rozkładu.

Ekskluzywny zawód

Na całym świecie żyje jedynie 70 osób, które mogą dumnie nosić tytuł profesjonalnego entomologa. Większość z nich jest powiązana z uniwersytetami, gdzie dzielą się swoją wiedzą. 35 % z nich pracuje dla prywatnych firm jako konsultanci. Najsilniejszymi ośrodkami, w których rozwijana jest ta dziedzina nauki są takie państwa, jak: Francja, USA i Kanada.

Co najciekawsze, geneza entomologii zaczyna się po drugiej stronie naszej planety. Pierwsze informacje, które dotyczą wykorzystywania owadów przy rekonstrukcji okoliczności zgonu pochodzą z Chin. Jak to się zaczęło?

„Morderstwo w Orient Country”

Na potrzeby tego artykułu wyobraźmy sobie małą, chińską wieś skąpaną w letnim słońcu. Piękne pole ryżowe, w oddali chłopi ciężko pracujący w pocie czoła. Na bliższym planie jeden z nich wydaje się całkowicie niezaangażowany w scenkę rodzajową. Bo jest martwy.

Sung Tźu – prawnik i „badacz przyczyn zgonu” opisał historię tego zdarzenia. Dzień po znalezieniu zwłok nieszczęśnika człowiek prowadzący śledztwo nakazuje każdemu z robotników położyć sierpy na ziemi. Gdy już to uczynili, rozpoczęło się czekanie. Pewnie nie jeden z pracowników popukał się w czoło (zakładając, że w XIII w. obywatele Chin oczywiście tak robili na znak podkreślenia głupoty osoby, w której stronę „pukają”), patrząc na zachowanie śledczego.

Nie trzeba było długo czekać, by zauważyć że bohaterki wyżej opisanego akapitu (muchówki) zaczęły bardzo chętnie przebywać na jednym, konkretnym narzędziu. Jak się później okazało, zostały przywabione niewidocznymi dla człowieka śladami krwi. Właściciel został skazany za morderstwo. Co ciekawe, przyznał się po usłyszeniu zarzutu.

Oczywiście później nauka trafiła również na Stary Kontynent. Świadczą o tym średniowieczne malowidła, płaskorzeźby i rzeźby, które niezbyt pozytywnie przedstawiały zwłoki zjadane przez larwy. Jak przystało na „optymistyczną” filozofię memento mori ukazano na dziełach również ubytki wśród narządów wewnętrznych w celu podkreślenia apetytu powyższych.

Rodzaj śmierci, a różnorodność „lokatorów”

Skład gatunkowy owadów, które pojawią się na zwłokach jest zależny od zaistnienia wielu czynników. Najważniejszymi z nich są:

  1. rodzaj śmierci (np. trucizna, przedawkowanie narkotyków, postrzał);
  2. ekspozycja zwłok (niepogrzebane czy pogrzebane; zatopione czy spalone; zmumifikowane czy pozostawione same sobie; ukryte na strychu czy w piwnicy);
  3. warunki klimatyczne i strefa klimatyczna (światło, temperatura, wilgotność);
  4. zmienność sezonowa i dobowa.

Do zwłok lgną szczególnie muchówki, jak również chrząszcze, motyle, skoczogonki, pierwogonki, szczeciogonki, karaczany, skorki, pluskwiaki i błonkówki. Znane są jako nekrofagi, czyli zwierzęta żywiące się rozkładającą tkanką zwierzęcą lub ludzką.