Jak zachować się na przejściu dla pieszych?
Po opublikowaniu w sieci każdego kolejnego filmu obrazującego niebezpieczną sytuację z udziałem pieszego i kierowcy na przejściu dla pieszych wrze dyskusja na temat przyczyn zdarzenia. Niezależnie od tego, jaki w rzeczywistości był jego przebieg, argumenty komentujących zazwyczaj są podobne. Albo stanowczo obwinia się kierowcę, albo dobitnie zwraca się uwagę na nieostrożność pieszego.
Oczywiście najważniejszy jest zdrowy rozsądek oraz stosowanie zasad partnerstwa drogowego. Jednakże warto być świadomym, jakiego zachowania w obrębie przejścia dla pieszych wymaga od nas ustawodawca. Jakie są zatem obowiązki kierowców, zwłaszcza na przejściu dla pieszych?
Przestrzegajmy zapisów ustawy…
Polski ustawodawca, określając reguły postępowania kierowców przed i na przejściu dla pieszych, nie kierował się zachodnimi i północnymi wzorcami. Stąd brak jest jednoznacznego obowiązku ustąpienia pierwszeństwa pieszemu oczekującemu na przejściu dla pieszych na wejście na jezdnię. Nie ma więc konieczności zatrzymania pojazdu, jeśli spostrzeżemy osobę stojącą na chodniku, nawet z zamiarem przekroczenia ulicy. Nie oznacza to jednak, że przez przejście dla pieszych można przejechać bezrefleksyjnie i bez zważania na obecność pieszych.
Po pierwsze, zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym: Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Szczególna ostrożność polegać ma na zwiększeniu uwagi przy przejściu dla pieszych i dostosowaniu zachowania do sytuacji na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie (art. 2 pkt 22). Zgodnie z tą dyrektywą kierowca powinien obserwować otoczenie przejścia dla pieszych i poruszać się z taką prędkością, która umożliwi mu zatrzymanie pojazdu, jeśli pieszy zdecyduje się wejść na jezdnię. Owszem, ten drugi formalnie nie może tego uczynić, gdyż nie ma pierwszeństwa, zanim nie znajdzie się na pasie ruchu pojazdów. Z drugiej jednak strony kierujący pojazdem powinien brać pod uwagę różne scenariusze zachowania pieszego. Powinien robić wszystko, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo kolizji (w tym właśnie zmniejszyć prędkość).
Ze szkodą dla jasności i przejrzystości prawa powyższy przepis jest niestety w zasadzie jedynym kształtującym ogólne obowiązki kierowcy przed przejściem dla pieszych, który zdecydowano się umieścić w ustawie. Zawarto w niej jeszcze tylko kwestie związane z wyprzedzaniem, omijaniem oraz parkowaniem w obrębie przejścia dla pieszych (o czym niżej). W związku z tym, że poradniki dla kierowców, czy nawet instruktorzy nauki jazdy, skupiają się najczęściej wyłącznie na tym akcie prawnym, niewiele osób zdaje sobie sprawę z istnienia innych ustaw. A zawierają one normy dotyczące zachowania się prowadzących pojazdy na przejściu dla pieszych.
Rozporządzenia i umowy międzynarodowe
Bardziej konkretna reguła zapisana jest w rozporządzeniu Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Co istotne, jest to akt powszechnie obowiązujący. Tak więc każdy ma obowiązek stosować się do jego postanowień (tak samo jak do przepisów ustawy). W jego §47 ust. 4 czytamy, że: Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b (przejście dla pieszych, przejazd dla rowerzystów) jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.
Przepis ten chroni więc również pieszych niebędących jeszcze na przejściu. Mowa jest tutaj o osobie, która w sposób wyraźny i zamierzony zmierza w kierunku jezdni, jest blisko wejścia na nią. Jeśli więc kierowca takiego pieszego dostrzeże, musi zwolnić, aby umożliwić mu bezpieczne przejście na drugą stronę. Jeśli zaś ma ograniczoną widoczność, nie jest pewny, czy w okolicy przejścia znajduje się pieszy – tym bardziej powinien zmniejszyć prędkość, aby uniknąć potencjalnej sytuacji kolizyjnej na przejściu dla pieszych.
Niemal tożsamą treściowo normę zawiera art. 21 ust. 1 lit. b ratyfikowanej jeszcze przez Polską Rzeczpospolitą Ludową Konwencji o ruchu drogowym z 8 listopada 1968 roku.
W tym przypadku dodatkowo zapisano, że kierujący w razie potrzeby powinni zatrzymać się, aby przepuścić pieszych – również tych dopiero wchodzących na jezdnię! Należy przypomnieć, że rzeczona umowa międzynarodowa musi być stosowana przez uczestników ruchu drogowego tak samo jak ustawa czy rozporządzenie.
Przeczytaj również:
Niewskazanie sprawcy wykroczenia. Czy to się opłaca?
Trzy akty prawne – jeden obowiązek
Mamy więc trzy akty prawne i trzy przepisy traktujące o tym samym, jednakże znacząco się od siebie różniące. Z całą więc pewnością ustawodawca powinien zmierzyć się z zadaniem ujednolicenia zasad zachowania się przed przejściem dla pieszych. Ze wszystkich opisanych norm jasno jednak wynika, że kierujący pojazdem powinien zawsze zachować szczególną ostrożność, dojeżdżając do popularnej „zebry”.
Konieczne są każdorazowo: zmniejszenie prędkości, obserwowanie chodników i przygotowanie się na konieczność reakcji na pojawiającego się pieszego. Nigdy nie możemy przez przejście dla pieszych przejechać bezrefleksyjnie, nawet jeśli wydaje nam się, że wszystko widzimy. Takiego zachowania zabrania nam prawo. Kierowcy, który uczestniczy w zderzeniu z pieszym, trudno będzie więc uniknąć odpowiedzialności prawnej. Szczególnie, gdy wykazane zostanie, że przed przejściem nie zdjął nogi z gazu i nie zmniejszył prędkości poniżej tej wskazanej na znaku jako maksymalna dozwolona. Nie będzie miało znaczenia, czy pieszy zachował szczególną ostrożność.

Pamiętaj!
Aby zadbać o bezpieczeństwo pieszych, ustawodawca zakazał kierowcom ponadto następujących zachowań:
- Wyprzedzania na przejściu dla pieszych oraz bezpośrednio przed nim. Uwaga! Wyprzedzaniem jest każde przejeżdżanie obok innego, wolniej jadącego pojazdu, bez względu na to czy manewr ten wymaga zmiany pasa ruchu,
- Omijania na przejściu dla pieszych jadącego w tym samym kierunku pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu,
- Parkowania na przejściu dla pieszych oraz w odległości 10 metrów przed nim (a na drodze jednojezdniowej również za nim!) – pozwala to zachować odpowiedni poziom widoczności.
Szukaj błędów w swoim zachowaniu
Przepisy prawa powszechnie obowiązującego wymagają więc od kierowców różnych zachowań, dzięki którym utrzymany będzie odpowiedni poziom bezpieczeństwa pieszych. Nie ma więc podstaw do przerzucania na tych drugich odpowiedzialności za unikanie wypadków. Chociaż powinni oni oczywiście również zachować odpowiedni poziom uwagi na drodze. W pierwszej kolejności należy zastanowić się natomiast, co można poprawić we własnym zachowaniu. Niech przestrogą dla zmotoryzowanych będzie wydany 6 września 2017 roku wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Sąd obciążył cywilną odpowiedzialnością za wypadek ubezpieczyciela kierowcy za potrącenie nieprawidłowo przechodzącego przez jezdnię pieszego. Stało się tak nawet mimo jazdy z prędkością dozwoloną (50 km/h). Zdaniem sądu kierowca samochodu jako środka wprawianego w ruch siłami przyrody miał w pierwszej kolejności obowiązek należytego obserwowania przedpola jazdy i reakcji na każde nawet nieprawidłowe zachowanie innego uczestnika ruchu, zwłaszcza pieszego (I ACa 266/17).
Również pieszy ma obowiązki
Nie oznacza to jednak, że pieszy został wyposażony wyłącznie w uprawnienia, a jego zachowanie na drodze i przejściu dla pieszych może być bezrefleksyjne. Jako pełnoprawny użytkownik dróg został on przez ustawodawcę obarczony różnymi obowiązkami. Ma to również wpłynąć pozytywnie na bezpieczeństwo ruchu. W ustawie – Prawo o ruchu drogowym znajdziemy także skierowane do pieszych zakazy, o których należy zawsze pamiętać.
Po pierwsze, ustawodawca nałożył na najsłabszych użytkowników dróg obowiązek korzystania z przejść dla pieszych w celu przekroczenia jezdni. Nie jest to jednak zasada bezwzględna – obowiązuje wyłącznie wtedy, gdy popularna zebra została wyznaczona. Musi ona znajdować się w odległości nie większej niż 100 metrów od miejsca, w którym pieszy chce zrealizować zamiar przekroczenia jezdni (art. 13 ust. 2). Wyjątkiem jest skrzyżowanie, na którym można przechodzić (mimo braku „zebry”), nawet jeśli najbliższe przejście dla pieszych znajduje się w odległości mniejszej niż 100 metrów.
Jeśli w wymaganej ustawą odległości brak jest „zebry”, istnieje możliwość przejścia poza pasami pod warunkiem, że nie spowoduje się zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany w takiej sytuacji ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni (art. 13 ust. 3).
Co istotne, na drodze dwujezdniowej (przeciwległe pasy ruchu oddzielone są pasem zieleni czy barierkami) lub po której kursują tramwaje po wyodrębnionym torowisku, obowiązuje bezwzględny zakaz przechodzenia poza przejściem dla pieszych. Dzieje się tak, nawet jeśli znajduje się ono w odległości większej niż 100 metrów. Podobne zasady obowiązują na drodze ekspresowej czy autostradzie. Tutaj pieszy w ogóle nie powinien się znaleźć.
Przeczytaj również:
Kiedy można przekraczać jezdnię poza przejściem dla pieszych?
Nie bądźmy rozkojarzeni – zachowajmy ostrożność
Mimo że wyznaczone przejście dla pieszych jest, jak sama nazwa wskazuje, naturalnym środowiskiem pieszego, nie może on korzystać z niego bez zachowania odpowiedniego poziomu ostrożności. Musi być to ostrożność szczególna (art. 13 ust. 1). Zachowanie to polega na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu się uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. Pieszy powinien zatem zwracać uwagę na warunki atmosferyczne, widoczność czy natężenie ruchu. Musi mieć on pewność, że zostanie przez nadjeżdżających kierowców odpowiednio wcześnie dostrzeżony. Przechodząc przez przejście dla pieszych, nie możemy być rozkojarzeni, pochłonięci rozmową, korzystaniem z telefonu czy słuchaniem muzyki. Takie zachowania są bowiem zachowaniami sprzecznymi z nałożonym na pieszego obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności.
Ponadto pieszy uzyskuje bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdami dopiero, gdy znajdzie się na wyznaczonym przejściu dla pieszych. Oznacza to, że kierowca nieprzepuszczający stojącego jeszcze na chodniku pieszego nie narusza prawa. Jego bezwzględnym obowiązkiem jest natomiast zachowanie szczególnej ostrożności. Umożliwi to odpowiednią reakcję na zachowanie pieszego.
W komentarzach zamieszczanych w mediach społecznościowych pojawiają się kwestie sporne. Do takich należy przykładowo sytuacja, gdy pieszy znużony długotrwałym oczekiwaniem na uprzejmość kierowców postanawia wejść na jezdnię, niejako wymuszając pierwszeństwo. Wydaje się, że pod pewnymi warunkami nie jest to zabronione. Przepisy ustawy wyraźnie mówią bowiem wyłącznie o zakazie wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd (art. 14 pkt 1 lit. b). Zapis ten nie jest w pełni jasny, gdyż istnieje trudność w ocenie – jakie zachowanie może być zakwalifikowane jako wejście „bezpośrednio” przed poruszający się samochód. Wydaje się, że chodzi tutaj o takie wkroczenie na jezdnię, które nie daje odpowiednio ostrożnemu kierowcy żadnych szans na reakcję i zatrzymanie pojazdu. Więcej konkretnych zakazów w ustawie nie znajdziemy.

Myślmy o sobie i o innych
Temat pierwszeństwa na przejściu dla pieszych jest niezwykle trudny i kontrowersyjny. Na taki stan rzeczy wpływa brak precyzyjnych reguł powszechnie obowiązującego prawa. Z jednej strony mamy przepis mówiący o braku pierwszeństwa pieszego przed wejściem na jezdnię. Oznacza to, czytając ustawę dosłownie, że jest on zdany wyłącznie na łaskę kierowców. Ci z kolei nie mają żadnego obowiązku zatrzymania się w celu przepuszczenia osoby oczekującej na przekroczenie ulicy. Pieszy nie może zaś tego pierwszeństwa wymusić, gdyż stanowiłoby to drogowe wykroczenie.
Z drugiej strony, taka interpretacja przepisów – jako niekorzystna dla pieszych – jest silnie krytykowana i uznawana za niesłuszną. Podnosi się, że prowadzi ona do sytuacji, w której bezpieczne przejście przez ruchliwą jezdnię jest niemal niemożliwe. W przypadku gdy kierowcy nie zdecydują się na gest dobrej woli. Poza tym zwraca się uwagę na to, że przepisy nie zabraniają wprost wejścia na jezdnię, mimo zbliżających się samochodów. Mowa tutaj jednak o wejściu „bezpośrednio przed jadący pojazd”. Również istotne jest, że przepisy wspomnianego w poprzednim artykule rozporządzenia oraz umowy międzynarodowej nakazują kierowcom odpowiednio zmniejszyć prędkość w celu nienarażenia na niebezpieczeństwo pieszych.
Przeczytaj również:
Czy można jeździć rowerem po chodniku?
Szukajmy złotego środka
Konieczne jest więc znalezienie złotego środka, co w tym przypadku staje się zadaniem niezwykle trudnym i delikatnym. Chodzi przecież o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Wydaje się więc, że na pierwszym planie powinna znaleźć się zasada szczególnej ostrożności, stosowana zarówno przez pieszych, jak i kierowców. Ci pierwsi muszą skupić się na ocenie sytuacji drogowej przed wejściem przejście dla pieszych. Muszą przypomnieć sobie, że ich również obowiązują zasady zapisane w ustawie. Kierowcy z kolei muszą, widząc pieszego oczekującego na przejście, zwolnić, zwiększyć uwagę i dostosować swoje zachowanie do tego, z jakim pieszym spotykają się na drodze. Jeśli widzimy przed przejściem dla pieszych dziecko, osobę starszą, niepełnosprawną czy pijaną, weźmy pod uwagę, że jej zachowanie może być nieprzewidywalne i odmienne od modelowego.
Jeśli i pieszy, i kierowca będą pewni sytuacji na drodze oraz zachowają szczególną ostrożność, przekroczenie jezdni będzie bezpieczne – nawet gdy pieszy zdecyduje się na swego rodzaju wymuszenie pierwszeństwa. Trzeba być jednak pewnym, że kierowca na takie zachowanie zareaguje pozytywnie i umożliwi sprawne przekroczenie jezdni. Najważniejsza jest więc obserwacja, skupienie i ostrożność – powinni o tym pamiętać wszyscy użytkownicy dróg.





