Fundacja rodzinna: budowanie dziedzictwa na przyszłość – zgłęb temat w naszych artykułach!

Przejdź do artykułu

Świadek, świadek anonimowy, świadek koronny – charakterystyka

Spis treści
rozwiń spis treści

Każdy człowiek posiadający informacje, które są istotne dla sprawy, ma obowiązek stawiennictwa na każde wezwanie. Pozycja procesowa świadka jest również bardzo zobowiązująca. Nie ma on bowiem możliwości odmowy zeznań.

Zgodnie z art. 177 ustawy Kodeks postępowania karnego (dalej jako: kpk), każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania.

Przesłuchanie świadka może nastąpić przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie tej czynności na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku.

Świadka, który nie może się stawić na wezwanie z powodu choroby, kalectwa lub innej niedającej się pokonać przeszkody, można natomiast przesłuchać w miejscu jego pobytu.

Świadek w procesie – kto może odmówić składania zeznań?

Są jednak wyjątki od tej zasady. Kpk wspomina o nich w swoich przepisach i w szczególności zwraca uwagę na obrońców, adwokatów i radców prawnych, którzy bronią swojego klienta. Nie muszą oni składać zeznań co do faktów, o których dowiedzieli się podczas udzielania porady prawnej lub podczas prowadzenia sprawy. Drugim wyjątkiem, wspomnianym w art. 178 Kodeksu postępowania karnego, jest duchowny. Obowiązuje go tajemnica spowiedzi, która jest także respektowana przez polskie prawo.

Zakazanym źródłem dowodowym jest również osoba najbliższa oskarżonego. Co to jednak oznacza w świetle prawa?

W art. 155 § 11 ustawy Kodeks karny można przeczytać, że osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Warto także wyjaśnić pojęcie wstępnego i zstępnego. Są to osoby znajdujące się bezpośrednio nad nami lub pod nami w drzewie genealogicznym. Przykładowo: wstępnym będzie ojciec oskarżonego, a zstępnym jego syn.

Zgodnie zaś z art. 182 § 3 kpk prawo odmowy zeznań przysługuje także świadkowi, który w innej toczącej się sprawie jest oskarżony o współudział w przestępstwie objętym postępowaniem.

Sąd Apelacyjny w Warszawie zwrócił jednak uwagę, że przepisy nie sprzeciwiają się zastosowania ich także wobec współoskarżonego w innej sprawie o tożsame zarzuty.

Ostatnim zakazanym źródłem dowodowym jest świadek, który odmawia odpowiedzi na pytanie. Musi on jednak uzasadnić swoją decyzję możliwością narażenia siebie lub osoby dla niego najbliższej na odpowiedzialność karną. Wyjątek dotyczy jednakże tylko konkretnego pytania.

Art. 183 § 2 wskazuje, że świadek może żądać, aby przesłuchano go na rozprawie z wyłączeniem jawności, jeżeli treść zeznań mogłaby narazić na hańbę jego lub osobę dla niego najbliższą.

Świadek w prawie karnym – ochrona

Wraz z przymusem składania zeznań państwo polskie musi także zapewnić świadkowi i jego osobom najbliższym odpowiednie gwarancje bezpieczeństwa. Jeśli państwo nie ma możliwości spełnić tego warunku, nie może dziwić fakt, że wskazane osoby będą unikać wypełnienia obywatelskiego obowiązku.

Zgodnie z art. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, prawo każdego człowieka do życia jest chronione przez ustawę. Nikt nie może być zatem umyślnie pozbawiony życia, wyjąwszy przypadki wykonania wyroku sądowego skazującego za przestępstwo, za które ustawa przewiduje taką karę.

Zgodnie ze wspomnianym przepisem każdy człowiek ma prawo do życia. Z tego względu państwo musi zapewnić mu taką ochronę, by wskazane dobro było jak najbardziej bezpieczne. Świadek zeznający przed organami sprawiedliwości nie może czuć zagrożenia, dlatego m.in. organy państwowe muszą zapewnić odpowiednie ukształtowanie procedur karnych.

Przesłuchanie świadka i ocena jego wiarygodności

Jednym z celów postępowania karnego jest ustalenie prawdy materialnej, na podstawie której możliwe jest wydanie sprawiedliwego wyroku. Cennym środkiem dowodowym są zatem zeznania świadków. Głównym problemem pozostaje tu jednak ocena ich wiarygodności. Przestrzeganie zasad procesowych dotyczących przesłuchania świadków, uregulowanych w Kodeksie postępowania karnego, oraz prawidłowa ocena uzyskanych od nich informacji mogą mieć kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie.

Swobodna wypowiedź

Zgodnie z art. 171 § 1 kpk, osobie przesłuchiwanej należy umożliwić swobodne wypowiedzenie się w granicach określonych celem danej czynności. Dopiero w kolejnym etapie możliwe jest zadawanie pytań zmierzających do uzupełnienia, wyjaśnienia lub kontroli wypowiedzi. Swobodna wypowiedź wymaga umożliwienia osobie przesłuchiwanej przedstawienia wszelkich znanych jej faktów i informacji dotyczących prowadzonej sprawy. Idealnym rozwiązaniem byłoby nieprzerywanie wypowiedzi zeznającego przez prowadzącego czynność.

W praktyce jest to jednak trudne do wykonania. Organ dąży do uzyskania jak najpełniejszej informacji. Sama osoba przesłuchiwana nie zna natomiast oczekiwań organu względem niezbędnych okoliczności, jakie mają zostać podane. Dodatkowo upływający czas powoduje zatarcie niektórych faktów. Z tego powodu należy przyjąć, że już w tej fazie przesłuchania dopuszcza się zadawanie osobie przesłuchiwanej pytań. Nie powoduje to wyłączenia swobody wypowiedzi – co najwyżej ogranicza jej spontaniczność.

Co istotnie, zgodnie z art. 171 § 7 kpk, wyjaśnienia, zeznania oraz oświadczenia złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi nie mogą stanowić dowodu.

Zadawanie pytań osobie przesłuchiwanej

Drugą fazą przesłuchania jest zadawanie pytań osobie przesłuchiwanej. Zgodnie z art. 171 § 1 kpk celem zadawania pytań jest uzupełnienie, wyjaśnienie oraz kontrola treści złożonych swobodnie zeznań. Jednocześnie przyjęto, że w pewnych sytuacjach możliwość ich zadawania jest wyłączona.

Regułą jest niedopuszczalność pytań sugerujących osobie przesłuchiwanej odpowiedzi (art. 171 § 4 kpk), pytań nieistotnych (art. 171 § 6 kpk) czy pytań niestosownych (art. 370 § 4 kpk). Pytaniami sugerującymi odpowiedź będą pytania zawierające w swojej hipotezie wskazaną odpowiedź lub sugestię, jaka powinna być ta odpowiedź.

Odrębną kategorię pytań podlegających uchyleniu stanowią natomiast pytania niestosowne (art. 370 kpk). Należy zaliczyć do nich nie tylko te, które mogą wywołać negatywną postawę świadka wobec organu procesowego i samej czynności przesłuchania, lecz także wszystkie mające na celu jego poniżenie, skompromitowanie czy będące zwyczajnie obraźliwe. Pytania nieistotne z kolei nie wywierają wpływu na wartość dowodową udzielanych informacji. Mogą mieć jednak charakter uciążliwy dla przesłuchiwanego i niepotrzebnie przedłużać czynność przesłuchania. 

Sąd może pytać o więcej

W postępowaniu sądowym wszczętym z urzędu (gdzie inicjatywa dowodowa w pełni należy do sądu) członkowie składu orzekającego mają prawo zadawać pytania bezpośrednio osobie przesłuchiwanej bez wskazanego ograniczenia. Wyjątek stanowią sytuacje, w których sam organ procesowy zarządzi inaczej, lub gdy wynika to ze sposobu przesłuchania, np. dokonuje się przesłuchania małoletniego. 

Kiedy mamy do czynienia z wyłączeniem swobody wypowiedzi?

Swobodę wypowiedzi niewątpliwie wyłączają okoliczności wymienione w art. 171 § 5 kpk. Przepis ten stanowi, że niedopuszczalne jest:

  • wpływanie na wypowiedzi osoby przesłuchiwanej za pomocą przymusu lub groźby bezprawnej;
  • stosowanie hipnozy albo środków chemicznych lub technicznych wpływających na procesy psychiczne osoby przesłuchiwanej albo mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji jej organizmu w związku z przesłuchaniem.

Przypadki te stanowią enumeratywnie wskazane w ustawie sposoby przesłuchania niedozwolone przez polskie prawo. Zgodnie z art. 171 § 7 kpk wyjaśnienia, zeznania oraz oświadczenia uzyskane wbrew zakazom wymienionym w art. 171 § 5 kpk nie mogą stanowić dowodu.

Jednak nie są to jedyne okoliczności, które wyłączają swobodę wypowiedzi. Ograniczenie takie stanowić może również przykładowo obecność innej osoby w toku czynności, sposób prowadzenia przesłuchania (np. wielokrotne przesłuchiwanie danej osoby na te same okoliczności) czy stan psychofizyczny poddawanego czynności (np. znajdowanie się pod wpływem alkoholu czy innych środków odurzających, a także leków).

Przeczytaj również:
Kontrowersyjne metody oceny zeznań i wyjaśnień – hipnoza

Badanie nieszczerości wypowiedzi

Istnieją różne metody pomocne w badaniu nieszczerości wypowiedzi. Przede wszystkim oparte są one na technice zadawania pytań i na nietypowym odpowiadaniu na pytania testów. Stanowi to materię z dziedziny kryminalistyki i psychologii sądowej. Jednym z możliwych modeli są tzw. cztery zespoły pozwalające na ocenę wiarygodności zeznań, polegające na obserwacji i analizie:

  • przebiegu zeznania – brana jest tu pod uwagę stałość rozłożonych w czasie zeznań (np. w zakresie zgodności opisu zdarzenia, osób w nim uczestniczących oraz danych dotyczących miejsca zdarzenia, oświetlenia czy ciemności),
  • treści przekazywanych informacji – tu zasadniczym elementem przemawiającym za wiarygodnością zeznań będzie przykładowo stopień szczegółowości przekazywanych informacji,
  • sposobu zeznawania – czyli np. zaobserwowanie emocjonalnego charakteru zeznań świadka, jego naturalnych reakcji czy udzielania odpowiedzi bez dłuższych pauz na zastanowienie;
  • możliwych motywacji prowadzących do złożenia wiarygodnych zeznań

Co istotne, wskazane cechy zeznania stają się właściwym kryterium wiarygodności dopiero wówczas, gdy zostaną powiązane z określonymi cechami osobowości świadka.

Czy świadek zawsze musi odpowiadać na pytania?

Zgodnie z art. 177 § 1 kpk osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania – przedstawić swoją wersję wydarzeń i ewentualnie odpowiedzieć na zadane pytania. A co z wyjątkami? Summum ius, summa iniuria!

Osoba najbliższa

Powszechnie wiadomo już, że osoba najbliższa dla oskarżonego ma prawo odmówić składania zeznań. Decyzja ustawodawcy motywowana jest względami humanitaryzmu, strzegącego spokoju sumienia i chroniącego wolę osoby zeznającej. Sąd – zanim przystąpi do odebrania zeznań –powinien ustalić stosunek świadka do oskarżonego. Dlatego też pytanie o to pada podczas weryfikacji tożsamości świadka. Warto przy tym zauważyć, że pojęcie osoby najbliższej zostaje wyłożone w ramach definicji legalnej z art. 115 § 11 kk. Z tego względu sąd bardzo często zadaje pytanie: Czy jest Pan/Pani osobą najbliższą dla oskarżonego? Dzieje się to najczęściej bez uprzedniego wyjaśnienia tego pojęcia. Uważam to za pewnego rodzaju niedoskonałość praktyki. Dla każdego z nas krąg osób najbliższych obejmowałby bowiem zgoła innych członków rodziny. Nie jest zatem trudno o pomyłkę i brzemienne w skutkach konsekwencje dla świadka.

Gdy natomiast świadek jest osobą najbliższą, sąd winien pouczyć go o prawie do odmowy zeznań. Decyzja świadka jest w tym zakresie w pełni autonomiczna. Sąd nie ma prawa dochodzić przesłanek zgody lub odmowy składania zeznań. Choć nie wyklucza się jednak uprawnienia sądu do zbadania samej kwestii 'bliskości’ świadka względem oskarżonego. Należy ponadto podkreślić, że odmowa składania zeznań ma model zero-jedynkowy – świadek nie może wybierać sobie, w zakresie jakich danych czy wydarzeń będzie zeznawał. Wyłączony jest zatem selektywny sposób składania zeznań przez świadka.[1] (vide: wyrok SN z dn. 13.03.1987, sygn akt: III KR 495/86).

Ucieczka od pytania

Niezależnie od stosunku świadka do oskarżonego osoba przesłuchiwana może odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie jej mogłoby narazić ją lub osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Zgodnie z ugruntowaną i konsekwentnie egzekwowaną zasadą nemo se ipsum accusare tenetur (nikt nie musi oskarżać samego siebie) nie można nakładać na nikogo obowiązku zeznawania co do własnego czynu, z którym powiązana byłaby groźba odpowiedzialności karnej. Pomimo oczywistości regulacji praktyka zdaje się być kulejąca. Zgodnie bowiem z art. 300 § 3 kpk sąd powinien poinformować świadka o treści wspomnianej normy przed pierwszym przesłuchaniem. Takie sytuacje należą jednak do rzadkości. Rezultatem tego jest nieświadomość zeznającego. Ten, w przypadku feralnego pytania, wpada w zakłopotanie, zamiast – uprzednio pouczony – zaznaczyć przed ławą, iż korzysta z uprawnienia do odmowy udzielenia odpowiedzi na konkretne pytanie.

Wstydzę się, Wysoki Sądzie!

Obowiązek, wynikający ze wspomnianego art. 177, musi być skrupulatnie reglamentowany. W przeciwnym razie zeznający z łatwością mogliby powoływać się na rozmaite powody w celu uniknięcia testimonii. Ustawodawca jest zatem bezlitosny. Nie pozwala na prawo do odmowy złożenia zeznań ze względu na hańbiące okoliczności. Niemniej uposaża świadka w prawo do żądania, aby sąd przesłuchał go z wyłączeniem jawności. Jest to w pewnym sensie rozwiązanie krakowskim targiem – obowiązek składania zeznań nie traci na znaczeniu, a przy tym chronione są zasadne interesy świadka. Niestety, również w tym przypadku, rzadko się zdarza, żeby sąd poinformował o tym uprawnieniu świadka. Aż tak bardzo przyzwyczajeni jesteśmy do modelu inkwizycyjnego? Nie, to pewnie pamięć sędziów zawodzi…

Przesłuchanie świadka in articulo mortis – przesłanki

Zasada jest prosta i pozornie nieskomplikowana – świadek ma obowiązek złożyć zeznania, a sąd powinien go osobiście przesłuchać. Niedopuszczalność wyjątków na tle tej zasady doprowadziłaby do absurdu. Jednak, czym więcej wyjątków – tym dalej od człowieka, tym mniej prawdy, tym słabsze dowody, tym mierniejszy zarzut…

Wysoki Sądzie, nie mogłem przyjechać!

Narzędziem dyscyplinowania świadków, bezpodstawnie uchylających się od obowiązku składania zeznań, jest możliwość nałożenia kary porządkowej w wysokości do 3000 zł (art. 285 § 1 kpk). Karę należy uchylić, jeżeli ukarany dostatecznie usprawiedliwi swe niestawiennictwo. Ma na to natomiast okres tygodnia od daty doręczenia postanowienia wymierzającego karę. Uzyskujemy w ten sposób normę o bardzo skutecznym działaniu. Wymierzenie kary działa zazwyczaj wysoce motywująco na świadków, którzy nierzadko nie zdają sobie sprawy z powagi ich roli procesowej.

Nie ma ustępstw… dla sądu

Sporych trudności przysparzała wykładnia art. 391 § 1 kpk w zakresie, w jakim pozwala na odczytanie protokołów zeznań świadka, który nie stawił się z powodu niemożliwych do usunięcia przeszkód. Na myśl przychodzą nam najczęściej stany obłożnej choroby, trwałego kalectwa czy braku możliwości samodzielnego dotarcia do budynku sądu. Czy aby na pewno? Każde dopuszczalne odczytanie protokołu – będące przecież substytutem wysłuchania świadka – stanowi odstępstwo od zasady bezpośredniości, Zgodnie z tą zasadą sąd powinien naocznie przesłuchać świadka czy zadać mu pytania. Skąd w takim razie obecność tak szerokiej klauzuli generalnej, skoro art. 391 i inne regulujące możliwości odczytywania protokołów nie powinny być interpretowane rozszerzająco?

Odpowiedzi dostarczył nam wyrok SN z dn. 08.02.2018 r. (SDI 70/17). Analizując przedstawioną mu sprawę, SN stwierdził, że nie można powoływać się na art. 391 § 1 kpk w sytuacji, w której przesłuchanie świadka jest de facto możliwe, choć może powodować utrudnienia. Skoro przepisy procedury karnej dają sądowi narzędzie do przesłuchania świadka w miejscu jego zamieszkania – art. 177 § 2 kpk w określonych sytuacjach – to nie mamy wtedy do czynienia z sytuacją opisaną w art. 391. Innymi słowy – jeżeli przesłuchanie jest możliwe, to sąd powinien dążyć do realizacji zasady bezpośredniości, a tym samym do umacniania prawdy materialnej w postępowaniu. Art. 391 można zastosować zatem w sytuacji, gdy spełnienie obowiązku stawienia się w sądzie, czy nawet poddanie się przesłuchaniu w miejscu zamieszkania, może oznaczać możliwość pogorszenia się stanu zdrowia i być odbierane przez pokrzywdzonego jako dalsze ponoszenie niezasłużonych i niechcianych dolegliwości.

Świadek in articulo mortis

In articulo mortis (łac. na łożu śmierci, w obliczu śmierci) – tak potocznie określa się świadka, który posiada cenne informacje na temat badanych wydarzeń, ale z powodu złego stanu zdrowia istnieje konieczność jego natychmiastowego przesłuchania. Prokuratorowi w trakcie postępowania przygotowawczego z pomocą w takiej sytuacji przychodzi art. 316 § 3 kpk. Jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo, że świadka nie będzie można przesłuchać na rozprawie, prokurator powinien wystąpić do sądu z wnioskiem o przesłuchanie świadka in articulo mortis. Sąd w takiej sytuacji może badać stan zdrowia świadka i zanegować konieczność jego natychmiastowego przesłuchania. Nie może on jednak negować samej celowości jego przesłuchania. Jest to bowiem autonomiczna decyzja prowadzącego postępowanie. Sąd ma być w takiej sytuacji gwarantem bezstronności i obiektywizmu całej czynności prawnej, której – być może – nie będzie można powtórzyć.

Posiedzenie czy rozprawa?

Przesłuchanie świadka in articulo mortis może nastąpić:

  • na posiedzeniu – gdy wnioskuje o to prokurator w toku postępowania przygotowawczego (art. 316 § 3 w zw. z art. 177 § 2 kpk);
  • na rozprawie – gdy świadek zostaje dopuszczony jako źródło dowodów już w postępowaniu sądowym.

Sala sądowa w jadalni?

Wyjątkowa sytuacja wymaga wyjątkowych narzędzi. Nie można bowiem wymagać, aby w każdym mieszkaniu znajdowało się oddzielne pomieszczenie na wypadek konieczności składania zeznań. To przecież budynek sądu jest miejscem załatwiania czynności procesowych w ramach prowadzonych postępowań. Przewidując możliwe trudności, prawodawca wychodzi naprzeciw z § 65 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dn. 30.12.2015 – Regulamin urzędowania sądów powszechnych, który stanowi, że – w pomieszczeniu, w którym ma się odbywać posiedzenie jawne lub rozprawa, w miarę możliwości przygotowuje się stół sędziowski i zawiesza się godło państwowe. (a contrario – obowiązek nie istnieje w przypadku posiedzeń niejawnych).

Z powyższej regulacji wynika, że w celu zagwarantowania minimum powagi całej sytuacji, organ odbierający zeznania powinien odpowiednio zorganizować przestrzeń. Musi się to odbywać adekwatnie do możliwości. Wykorzystać można zatem stół w jadalni lub w salonie, biurko czy – w wyjątkowych sytuacjach – siedzisko krzesła. Jeżeli chodzi o godło państwowe, sędziowie mogą mieć ze sobą przenośny wizerunek orła w koronie na czerwonym tle.

Według mnie nie budziłoby również zastrzeżeń wykorzystanie sędziowskiego łańcucha, położonego np. na stole. W dobie rozwoju techniki i urządzeń audiowizualnych można zastanowić się nad poprawnością wyświetlenia godła państwowego na ekranie monitora. Jeżeli nastąpiłoby to oczywiście z należytą powagą i bez ujmy dla symboli narodowych.

W togach czy bez?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie, pokusiłem się o analizę następujących aktów prawnych:

  • Regulamin urzędowania sądów powszechnych;
  • Prawo o adwokaturze;
  • Prawo o ustroju sądów powszechnych;
  • Ustawa o radcach prawnych;
  • Prawo o prokuraturze;
  • rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości regulujące cel i formę strojów urzędowych prawników.

Interpretacja odpowiednich przepisów nie przyniosła mi jednak jednoznacznej odpowiedzi. Okazuje się, że prawo o ustroju sądów powszechnych wprowadza dla sędziów obowiązek zakładania togi na rozprawy i posiedzenia sądu z udziałem stron, które odbywają się w budynku sądu. Opuszczenie budynku sądu oznacza zatem dla sędziów możliwość zdjęcia togi. Inaczej nieco sytuacja wygląda w przypadku adwokatów, prokuratorów czy radców prawnych. Tutaj obowiązuje bowiem zakładanie togi przed rozprawami sądowymi, bez względu na miejsce rozprawy.

Krakowskim targiem

Przesłuchania poza budynkiem sądu nie należą do codziennych obowiązków uczestników procesu. Są to sytuacje dość nadzwyczajne. W związku z tym wykształciły się swoiste praktyki organizowania przestrzeni quasi-sali sądowej, jak i zwyczaje dotyczące dress-code’u. Zrozumiałe jest na pewno zmniejszenie formalizmu ze względu na osobistą przestrzeń świadka, niemniej według mnie – czy to sędzia, czy adwokat powinien mieć prawo założenia togi (również przewodniczący łańcuch) podczas uczestniczenia w czynnościach procesowych w ich sprawach. Nie chodzi o stworzenie sztucznie atmosfery przytłoczenia świadka, która miałaby motywować go do składania prawdziwych zeznań, ale raczej o powagę sądu, który – nawet poza budynkiem sądu – dysponuje władzą w imieniu RP. Do mieszkania Kowalskiego wchodzi więc nie urzędnik, ale sąd z orłem na piersi.

Czy przyrzeczenie świadka ma znaczenie?

To ma być majestatyczna chwila, w której świadek – stojąc przed obliczem sądu – uroczyście przyrzeka, że dopełni obowiązku prawdomówności i wyzna wszystko, co mu jest wiadome. Niestety, zazwyczaj brakuje na to czasu…

Treść obecnie obowiązującego przyrzeczenia (art. 188 § 1 kpk):

Świadomy znaczenia moich słów i odpowiedzialności przed prawem przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co mi jest wiadome.

Identyczne słowa tworzyły treść przysięgi w kpk z 1969 r. (art. 170 § 1). Zupełnie inaczej ceremonia składania przyrzeczenia wyglądała na gruncie Rozporządzenia Prezydenta RP – kpk z 1928 r. Rota przysięgi brzmiała następująco (art. 111 § 1):

Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu i Wszechwiedzącemu, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co mi jest wiadome. Tak mi, Panie Boże, dopomóż!

Zgodnie natomiast z kolejnymi przepisami Rozporządzenia osoba wyznająca religię chrześcijańską przysięgała przed krzyżem. Osoba wyznająca religię mojżeszową recytowała zaś rotę z prawą ręką na torze, otwartej na 2. Ks. Mojżesza 20,7 (Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego).

Analizując więc treść przys