Kiedy sąd może odmówić rozwodu?

6 sierpnia 2019
/

Czasem można sobie przypomnieć w najmniej odpowiednim momencie, bo na sali sądowej podczas słuchania wyroku, że ślub to nie tylko papier. Orzecznictwo w kwestii odmowy udzielania rozwodów jest niespójne. Jednak fakt, że można kogoś zmusić do pozostania w związku małżeńskim wydaje się skrajnie niepokojący. Nikogo bowiem nie da się zmusić do utrzymywania relacji z drugą osobą.

Odmowa rozwodu przez sąd może nastąpić z trzech powodów. Będzie tak, kiedy może ucierpieć dobro dzieci, w wypadku ciężkiej choroby jednego z małżonków i jeżeli niewinny małżonek nie udzieli zgody na rozwód, a orzeczenie rozwodu z pewnych względów byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. 

Dobro dzieci

Zgodnie z art. 56. § 1. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sąd może nie dopuścić do rozwodu, jeżeli jego skutkiem miałoby być naruszenie dobra wspólnych dzieci. Zapis jest dość szeroki i musi być rozpatrywany indywidualnie. Należałoby się zastanowić, czy czasem dorastanie w domu pełnym napięcia i niezgody nie jest gorsze od przeżycia rozwodu rodziców. 

Art. 56 § 1. Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. 

Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Zgodnie z wyrokiem SN Izba Cywilna z dnia 6 maja 1999 r., II CKN 293/98 sąd orzekający jest obowiązany, na podstawie szczegółowo ustalonych okoliczności faktycznych, uzasadnić swoje stanowisko co do tego, czy i jaki wpływ na sytuację wspólnych dzieci wywrze orzeczenie rozwodu i dlaczego takiemu rozstrzygnięciu sprzeciwia się wzgląd na dobro tychże dzieci. 

Istotną rolę w orzecznictwie rozwodowym odgrywają zasady współżycia społecznego. Według polskiego systemu prawnego należą do treści klauzul generalnych kodeksów, mających na celu uelastycznienie przepisów prawnych w praktyce. Wprowadzają ocenę moralną, indywidualne podejście oraz nawiązują do idei słusznej sprawy. Zasady odnoszą się do ogólnie akceptowanych norm. Zdaje się, że kategoria sprzeczności z zasadami współżycia społecznego jest traktowana rozmaicie.

Przeczytaj również:
Utrudnianie kontaktu z dzieckiem. Jakie roszczenia przysługują rodzicowi?

Choroba

Ciężka lub śmiertelna choroba może być powodem, dla którego jeden z małżonków będzie chciał zakończyć związek. Takie działanie uznaje się właśnie za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Choroba nie powinna być traktowana jako przyczyna trwałego rozkładu małżeństwa. Zawarcie ślubu zobowiązuje natomiast ludzi do wsparcia i użycia wszystkich możliwych środków do przywrócenia choremu małżonkowi zdrowia. Odrębną kwestią będzie choroba alkoholowa lub inne uzależnienie destrukcyjnie wpływające na rodzinę. Jeżeli zachowanie chorego małżonka jest drastyczne i działa wbrew dobru rodziny, nie można wymagać od drugiego małżonka, aby ponosił z tego powodu szkody psychiczne. Zwłaszcza, że choroba alkoholowa prowadzi do współuzależnienia wszystkich członków rodziny. 

Przeczytaj również:
Rozwód i podział majątku – czym jest majątek wspólny i jak go dzielić?

Wina w sprawie rozwodowej

Trzecią sytuacją odmowy udzielenia rozwodu przez sąd jest przypadek, kiedy orzeczenia rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, a niewinny małżonek odmawia zgody na taki stan rzeczy. O winie orzeka sąd. Przy czym rozprawa może zamienić się w krwawe pole bitwy. Wówczas następuje licytowanie się, który z małżonków zawinił bardziej. Przywoływane są z przeszłości wszelkie możliwe przewinienia w celu udowodnienia swojej racji. 

Art 56. § 3. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. 

Art. 57. § 1. Orzekając rozwód, sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia.

Orzecznictwo w sprawach o rozwód jest niespójne w kwestii postrzegania braku zgody na rozwód małżonka niewinnego rozkładowi związku. Część sędziów uznaje, że brak zgody może być uznany za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, jeżeli jest podyktowany chęcią zemsty. Zwłaszcza jeżeli ma na celu zablokowanie wejścia winnego rozpadowi małżeństwa w nowy związek. 

To podejście zakłada, że odmowa zgody na rozwód jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, jeżeli “rozkład pożycia” jest długotrwały. Na horyzoncie natomiast nie widnieje szansa na pojednanie. W orzecznictwie funkcjonuje również pogląd zgoła odmienny. Zakłada on, że brak zgody na rozwód niewinnego małżonka może wynikać z ochrony trwałości założonej rodziny. Z zasady zatem nie jest nieetyczny. Należałoby zadać sobie pytanie: co zrobić, jeżeli nie ma już czego chronić i czy można zmuszać człowieka do utrzymywania relacji? Do opinii tej frakcji należy również przekonanie, iż nieudzielenie zgody na rozwód podyktowane względami religijnymi również nie powinno być traktowane jako niezgodne z zasadami społecznymi. 

Prawo zakazu udzielania rozwodu wydaje się martwe w kategoriach praktycznych. Brak rozwodu nie naprawi raptem całego związku. Nie obroni też z pewnością “trwałości rodziny”. Ta bowiem już nie funkcjonuje. Rodzina to żywi ludzie, a nie pojęcie. Trywialnym, ale być może potrzebnym, wydaje się stwierdzenie, że do utrzymania relacji potrzeba chęci obu osób. Nieudzielenie rozwodu pozostawia strony w niepotrzebnym zawieszeniu.