Fundacja rodzinna: budowanie dziedzictwa na przyszłość – zgłęb temat w naszych artykułach!

Przejdź do artykułu

Odpowiedzialność odszkodowawcza za inne osoby. Czy można odpowiadać za cudze czyny?

Spis treści
rozwiń spis treści

Czasami ktoś wyrządzi szkodę innej osobie. Może to być kwestia świadomego zachowania, lecz również niedbalstwa czy lekkomyślności. Żeby odpowiadać cywilnie, nie trzeba działać umyślnie. Co więcej, polskie prawo cywilne przewiduje pewne przypadki, w których powstaje odpowiedzialność za cudze czyny. Jakie to przypadki i kto może odpowiadać za inne osoby?

Za cudze czyny odpowiadają podżegacze, pomocnicy i świadomie korzystający ze szkody

Podstawowa i znana każdemu adeptowi prawa zasada odpowiedzialności deliktowej zapisana została w art. 415 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem, kto z winy swojej wyrządził szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Widać wyraźnie, że głównym zamiarem ustawodawcy było obarczenie konsekwencjami czynu niedozwolonego jego rzeczywistego i bezpośredniego sprawcy.

Potwierdza to art. 422 k.c., który jednocześnie tworzy istotny wyjątek od zacytowanej wyżej naczelnej zasady. Czytamy w nim bowiem, że za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody.

Mamy tu więc do czynienia z wyraźnym zaakcentowaniem podstawowej reguły. Dodatkowo jednak prawodawca przesądza, że na równi ze sprawcą odpowiadają:

  • podżegacze – osoby nakłaniające do wyrządzenia szkody;
  • pomocnicy;
  • osoby świadomie, a więc umyślnie, korzystające z faktu wyrządzenia szkody przez kogoś innego.

Odpowiedzialność rodzica lub opiekuna za dziecko lub podopiecznego

Kolejne przepisy ustawy przynoszą regulacje dotyczące odpowiedzialności za czyny osób ograniczonych z powodów obiektywnych. To znaczy za tych, którzy nie mogą w pełni odpowiadać za swoje postępowanie. Przede wszystkim należy wskazać, że za szkody nie odpowiadają:

  • małoletni, którzy nie ukończyli lat 13 (art. 426 k.c.) oraz
  • osoby, którym z powodu ich stanu psychicznego lub cielesnego nie można przypisać winy (art. 427 k.c.)

Do kogo w pierwszej kolejności powinien zgłosić się poszkodowany przez wskazane wyżej osoby? W pierwszym przypadku – do opiekuna dziecka, czyli najczęściej jego rodzica. Natomiast w drugim – kiedy szkoda powstała przez działania osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie albo takiej, która w chwili czynu nie ma zdolności do rozpoznania znaczenia swoich zachowań – do prawnego opiekuna.

To jednak nie koniec, bowiem w art. 427 k.c. ustawodawca postanowił obarczyć odpowiedzialnością, o której mowa wyżej, kolejne osoby. Przepis ten stosuje się nie tylko do prawnych opiekunów wskazanych wyżej osób, lecz również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad nimi. W praktyce najczęściej ma to zastosowanie w przypadku wyrządzenia szkody przez małoletnich pozostających pod opieką znajomych rodziców, sąsiadów czy bliskich członków rodziny.

Wyjątki od zasad odpowiedzialności za inne osoby. Odpowiedzialność odszkodowawcza niepoczytalnego

Ustawodawca przewidział pewne przypadki, będące wyjątkami od stosowania wskazanych wyżej zasad. Jest tak w sytuacji, gdy nadzór był wykonywany poprawnie i z należytą starannością. Poza tym nadzorca nie odpowie, kiedy szkoda zostałaby wyrządzona nawet przy prawidłowym sprawowaniu opieki. W takich wypadkach nikt nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności – ani sprawca, ani opiekun.

Możliwym jest również, aby obowiązkiem naprawienia szkody została obarczona osoba zasadniczo niemająca zdolności do odpowiadania na gruncie prawa cywilnego. Żeby tak się stało, muszą zostać spełnione dwie przesłanki. Pierwszym warunkiem jest brak osoby sprawującej nadzór nad sprawcą. Drugim jest, by z porównania stanu majątkowego rzeczywistego sprawcy oraz poszkodowanego wynikało, że zasady słuszności wymagają przyznania odszkodowania. Kiedy więc czynu niedozwolonego dopuszcza się osoba chora psychicznie (niepoczytalna), jednakże majętna, musi ona zapłacić za szkodę wyrządzoną osobie uboższej. Niesprawiedliwe byłoby bowiem w takiej sytuacji pozbawienie człowieka ubogiego ochrony prawnej.

Powyższa sytuacja stanowi rzadki przykład stosowania jednej z zasad odpowiedzialności odszkodowawczej – zasady słuszności.

Odpowiedzialność zleceniodawcy za cudze czyny

Dalej ustawodawca rozstrzygnął problem odpowiedzialności w przypadku wyrządzenia szkody przez osobę, której zlecono do wykonania pewną czynność. Może bowiem być tak, że sami nie chcemy czegoś zrobić, na przykład z uwagi na brak kompetencji. Wtedy prosimy o pomoc znajomych albo wynajmujemy profesjonalistę.

Jeśli taka osoba spowoduje powstanie uszczerbku w majątku osoby trzeciej, to w niektórych przypadkach, do naprawienia szkody będzie zobowiązany zleceniodawca. Stanowi o tym art. 429 k.c. Zgodnie z jego treścią kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.

Przepis jest tak skonstruowany, że tworzy domniemanie odpowiedzialności osoby powierzającej do wykonania daną czynność. Co tutaj istotne, obowiązek zapłaty może być nałożony niezależnie od winy zleceniobiorcy. Ciężar dowodu przerzucony jest tutaj na zleceniodawcę, który może uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę jeśli wykaże:

  • brak winy w wyborze lub
  • zlecenie czynności profesjonaliście.

Konieczne jest więc udowodnienie, że wybór zleceniobiorcy nie był przypadkowy. Trzeba uzasadnić, że nie powierzyliśmy danej czynności osobie niekompetentnej czy nierozważnej, bez uprzedniego sprawdzenia jej umiejętności. Warto pamiętać, że odpowiedzialność będzie spoczywać w całości na zleceniobiorcy, jeśli jest on profesjonalistą w wykonywaniu danych prac. Jest to jeden z wielu argumentów przemawiających za zatrudnianiem specjalistów w swoich dziedzinach.

Odpowiedzialność za pracownika. Kiedy za cudze czyny odpowiada pracodawca?

Trudniej zwolnić się od odpowiedzialności pracodawcy, który powierza wykonanie danej czynności pracownikowi. Właściwie w tym przypadku ustawodawca nie przewidział żadnych przypadków, w których pracodawca uniknie odpowiedzialności odszkodowawczej. Może on jednak zwolnić się z niej, kiedy wykaże, że działanie pracownika było umyślne i zawinione.

Odpowiedzialność pracodawcy za pracownika uregulowano w art. 430 k.c. Zgodnie z jego treścią, kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.

Oczywiście pracodawca ponosi odpowiedzialność wyłącznie za te szkody wyrządzone przez pracownika, które nastąpiły przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych. Odpowiedzialność pracodawcy będzie wyłączona również w sytuacji, w której pracownik przekroczy zakres swoich obowiązków.

Inne przykłady odpowiedzialności za cudze czyny

Dalej warto również zwrócić uwagę na odpowiedzialność:

  1. właściciela zwierzęcia za szkody wyrządzone przez zwierzę, chyba że brak stosownego nadzoru był niezawiniony (art. 431);
  2. zajmującego pomieszczenie za szkody powstałe w wyniku wyrzucenia, wylania bądź spadnięcia jakiegokolwiek przedmiotu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec (art. 433);
  3. samoistnego posiadacza budowli za szkodę wyrządzoną przez jej zawalenie się albo oderwanie fragmentu, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie (art. 434).

Zasada odpowiedzialności bezpośredniego sprawcy ma więc w prawie cywilnym wiele wyjątków. Nie jest to wyłącznie podżeganie, pomocnictwo i kierownictwo – tak jak w prawie karnym. Na obowiązek naprawienia szkody możemy się narazić, jeśli jest ona wyrządzona przez naszego podopiecznego, nawet nieformalnego zleceniobiorcę czy towarzysza imprezy, który wyrzuci przez okno naszego mieszkania ciężki przedmiot. Warto więc utrwalić sobie przypadki, w których można zostać obarczonym obowiązkiem zapłaty, nawet jeśli samemu nie zrobiło się niczego złego.

Szukasz pracy w branży prawniczej?
Sprawdź na Law.Career