Prawo do obrony w postępowaniu karnym

27 listopada 2019
hello world!

Zgodnie z art. 6 ustawy Kodeks postępowania karnego (dalej „kpk”) oskarżonemu przysługuje prawo do obrony, w tym prawo do korzystania z pomocy obrońcy, o czym należy go pouczyć. Jak wygląda realizacja tego prawa w procesie karnym?

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kilku oskarżonych miało tego samego obrońcę w postępowaniu karnym. Bywa, że sprawa nie jest skomplikowana. Stan faktyczny nie budzi wówczas wątpliwości, a i oczekiwania podsądnych są tożsame.  W takiej sytuacji jeden obrońca w zupełności wystarczy. Gdzie jest granica?

Konstytucja RP i prawo międzynarodowe

Zgodnie z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu. Prawo to wprowadzono do kodeksu postępowania karnego na mocy art. 6.

Prawo do obrony uznaje się za jedno z fundamentalnych praw człowieka i jako takie znalazło swoje odzwierciedlenie w aktach prawa międzynarodowego. W szczególności jest ono wprost gwarantowane w aktach prawnych takich jak Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 14 ust. 3 lit. b oraz d) oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (art. 6 ust. 3 lit. c). Artykuł 6 kpk stanowi uprawnienie do obrony. Nie może być on interpretowany jako statuujący jej obowiązek. Uprawnienie to działa w toku całego procesu karnego. W wypadku wątpliwości co do stosowania poszczególnych instytucji procesowych stanowi regułę interpretacyjną.

Przeczytaj również:
Obrona na korzyść oskarżonego - obowiązek obrońcy

Różne aspekty prawa do obrony

Prawo do obrony łączy się z art. 74 kpk, który stanowi, że oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Prawo to realizowane jest także przez możliwość zachowania milczenia. Jest to tzw. realizacja prawa do obrony w sposób bierny. Jednocześnie przepisy ustanawiające prawo do działania oskarżonego (np. inicjatywa dowodowa) powodują, że może być ono realizowane w sposób aktywny, przez podawanie kontrargumentów do tez stawianego oskarżenia.

Oprócz tego wskazuje się także na konieczność rozdzielenia aspektu formalnego i materialnego prawa do obrony. Aspekt formalny wiązany jest z prawem do podejmowania czynności (lub zaniechania czynności) realizowanym samodzielnie lub przez swojego obrońcę. Natomiast w przypadku materialnego prawa do obrony mamy do czynienia z prawem do korzystania z pomocy obrońcy.

Przeczytaj również:
Jak wnioskować o przyznanie prawnika z urzędu?

Informacje o stawianych zarzutach

Prawo do uzyskania informacji o stawianych zarzutach oraz instrumentach prawnych służących obronie ma fundamentalne znaczenie dla możliwości realizacji prawa do obrony (Hofmański, Sadzik, Zgryzek, Kodeks, t. 1, 2011, s. 81–82).

Polski ustawodawca wprowadził obowiązek poinformowania oskarżonego przed pierwszym przesłuchaniem o prawach i ciążących na nim obowiązkach (art. 300 i 301 kpk). Konsekwencje braku takiego pouczenia bądź błędnego pouczenia są różne w zależności od rodzaju naruszonego prawa. Zgodnie bowiem z art. 16 § 1 kpk, jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy.

Organ prowadzący postępowanie powinien ponadto w miarę potrzeby udzielać uczestnikom postępowania informacji o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach także w wypadkach, gdy ustawa wyraźnie takiego obowiązku nie stanowi (art. 16 § 2 kpk). W razie braku takiego pouczenia, gdy w świetle okoliczności sprawy było ono nieodzowne, albo mylnego pouczenia, stosuje się odpowiednio art. 16 § 1 kpk.

Prawo do milczenia

Odmowa składania wyjaśnień, inaczej prawo do milczenia, to prawo powiązane z dwoma innymi uprawnieniami –prawem do złożenia wyjaśnień i prawem do odmowy odpowiedzi na pytanie (art. 175 § 1 kpk). Zgodnie z tym przepisem oskarżony ma prawo składać wyjaśnienia. Może jednak bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień. O istnieniu tego uprawnienia należy pouczyć przed pierwszym przesłuchaniem. Jak już wspomniano, w sytuacji takiej brak pouczenia nie może wywoływać negatywnych skutków dla podmiotu, którego pouczenie dotyczy (art. 16 § 1 kpk).

Jednak z uwagi na brak zakazu wykorzystania jako dowód wyjaśnień podejrzanego, który nie został pouczony o prawie do odmowy ich złożenia, wyjaśnienia takie mają pełen walor dowodowy. Złożenie lub odmowa złożenia wyjaśnień zależy od wyboru podejrzanego i jego linii obrony. Choć w orzecznictwie przyjmuje się, że skorzystanie z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień nie może wywoływać negatywnych konsekwencji i nie może być uznawane za okoliczność obciążającą (wyrok Sądu Najwyższego z 4 listopada 1977 r., sygn. V KR 176/77), to w praktyce może zniwelować możliwość skorzystania z niektórych instytucji, np. nadzwyczajnego złagodzenia kary (art. 60 § 3 kk), czy wystąpienia z wnioskiem o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy (art. 335 § 1 kpk).

Realizacja prawa do obrony

Realizowanie prawa do obrony może przybierać formę aktywną. Ustawodawca przewidział dla tej strony postępowania karnego wiele uprawnień odpowiadających standardowi prawa do obrony wypracowanych na gruncie orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W szczególności jako najistotniejsze należy uznać prawo do:

  • składania wniosków o dokonanie czynności dowodowej (art. 167 kpk),
  • zadawania pytań podmiotom przesłuchiwanym (art. 370 § 1 kpk),
  • wypowiadania się co do przeprowadzonego dowodu (art. 175 § 2 kpk, art. 367 kpk),
  • zaskarżania orzeczeń (art. 425 kpk).

Natomiast realizacja prawa do obrony w ujęciu materialnym jest możliwa jedynie wówczas, gdy oskarżonemu i jego obrońcy umożliwia się dostęp do akt (art. 156 kpk). Prawo to odnosi się zarówno do postępowania sądowego, jak i przygotowawczego.

Podstawowym uprawnieniem oskarżonego jest prawo do posiadania obrońcy (obrona formalna). Prawo to przeradza się w ciążący na organach wymiaru sprawiedliwości obowiązek rozpoznania sprawy z udziałem obrońcy (obrona obligatoryjna).

Przeczytaj również:
Obrońca, pełnomocnik i przedstawiciel ustawowy – czym się różnią?

Konsekwencje naruszenia prawa do obrony

Konsekwencje naruszenia prawa do obrony mogą być różne w zależności od rodzaju naruszenia. W szczególności naruszenie obowiązku obrony obligatoryjnej powoduje bezwzględną przyczynę odwoławczą (np. gdy obrońca nie uczestniczył w rozprawie; art. 439 § 1 pkt 10 kpk). Czasami stanowi naruszenie przepisów prawa, które ma wpływ na treść orzeczenia (np. obrona oskarżonych, co do których ujawniono sprzeczność interesów). Czasami natomiast może nie wywoływać nawet takiego skutku.

Obrona na korzyść oskarżonego - obowiązek obrońcy

W polskiej procedurze karnej obrona jest, co do zasady, nieobowiązkowa. Rzadko jednak w sądach spotyka się oskarżonych, którzy czują się na tyle silni, by samemu stanąć na straży swojej niewinności.

Sens obrony

Właściwie można pokusić się o odważne pytanie - czy naprawdę potrzebujemy w polskiej procedurze karnej art. 86, formułującego obowiązek działania obrońcy wyłącznie na korzyść oskarżonego. Wydawać by się mogło, że sensem obrony jest takie szafowanie czynnościami procesowymi, by uchronić jak najwięcej interesów podsądnego. Środki przedsięwzięte na niekorzyść oskarżonego w rzeczywistości nie są aktem obrony a jedynie oświadczeniem nieupoważnionego obrońcy. I to jest zatem kwintesencja obrony w sprawach karnych – ustawodawca, wprowadzając normę art. 86 KPK, upoważnia obrońcę działającego na podstawie upoważnienia do obrony jedynie do działania na korzyść oskarżonego.

Przywoływany przepis niesie ze sobą znacznie więcej konsekwencji. SN dobitnie wskazał, że z przepisu art. 86 § 1 KPK wynika zarówno nakaz podejmowania przez obrońcę czynności korzystnych dla oskarżonego, jak i zakaz działania procesowego niekorzystnego dla oskarżonego (postanowienie SN z dn. 24.01.2018, II KS 6/17). Z powyższego wynika, że skutkiem działania obrońcy na niekorzyść oskarżonego jest nie tylko wadliwość dokonanej czynności procesowej, ale również naruszenie obowiązków obrończych rozumiane jako przewinienie. Ma to na celu dyscyplinowanie adwokatów i radców prawnych. Muszą oni bowiem uważać na to, jakie decyzje podejmują, a także umieć przewidywać ich skutki.

Sankcja

Czynność procesowa dokonana z pogwałceniem art. 86 § 1 KPK dotknięta jest sankcją bezskuteczności,. Oznacza to, że jako czynność wyłamana z ram upoważnienia do obrony nie może być ona podstawą rozpoznania i przyszłych decyzji orzeczniczych. W literaturze stosuje się również określenie niedopuszczalności takiego działania, co w gruncie rzeczy również przynosi wspomniany skutek.

Fundamentalny problem pojawia się w momencie, w którym ustalamy podstawę oceny tego, czy dana czynność jest na korzyść czy niekorzyść oskarżonego. Pytanie, czy badamy intencję obrońcy, czy wyłącznie rezultat przedsięwziętych przez niego czynności. Doktryna w większości przypadków obstaje przy pierwszej możliwości. Czynność procesowa jest zatem bezskuteczna wtedy, gdy została dokonana przez obrońcę z intencją działania na niekorzyść podsądnego. Natomiast gdy czynność przyniosła rezultat na niekorzyść oskarżonego, ale została świadomie dokonana, w ramach prowadzonej obrony, to w takiej sytuacji zachowuje ona walor działania zgodnego z art. 86 KPK. Za przykład podaje się sytuację, gdy świadek obrony zeznaje na niekorzyść oskarżonego.

Obrona jako gwarancja poszanowania praw oskarżonego

Właściwa obrona jest gwarancją poszanowania interesów i praw oskarżonego. Wszelkie wady obrony powinny być wobec tego surowo sankcjonowane, czy to w toku kontroli instancyjnej, czy w ramach wewnętrznych regulacji samorządów (adwokackiego lub radcowskiego). Oskarżony również nie powinien ponosić negatywnych konsekwencji niewłaściwych poczynań obrońcy.  Teoretycznie stanowią jedną stronę procesu, de facto – to tak naprawdę 2 odrębne głosy, które powinny być zawsze słuchane osobno.

Jeden obrońca, wielu oskarżonych - po co nam regulacja art. 85 kpk?

Gdy dotykamy sfery obrony w toku postępowania karnego, regulacje szczególne winny być ostrożnie wykładane na tle przepisów ogólnych i tradycji procesowych. Zagwarantowanie prawa do obrony (art. 6 kpk) jest jedną z najważniejszych zasad procesu karnego. Dzięki temu może nastąpić początek rozważań o obronie formalnej i materialnej.

Ta pierwsza oznacza prawo oskarżonego do korzystania z pomocy obrońcy. Druga natomiast nakłada na organy obowiązek takiego ukształtowania postępowania, żeby oskarżony mógł się skutecznie bronić. Przykładem może być sytuacja udzielenia głosu oskarżonemu czy uszanowanie jego decyzji o odmowie składania wyjaśnień.

O ile obrona formalna nie zawsze będzie realizowana w toku procesu – oskarżony w większości przypadkach może nie korzystać z pomocy obrońcy – o tyle obrona materialna musi być trwale urzeczywistniana w postępowaniu.

Z powyższego wynika, że prawo do obrony cechuje pewien indywidualizm. Jest ono ściśle powiązane z osobą oskarżonego i nie może być ograniczone kosztem innego oskarżonego. Dlatego też w sytuacji, gdy interesy oskarżonych popadają w sprzeczność, dochodzi do deformacji prawa do obrony. Tym samym staje się ona nieefektywna – a co gorsze – niebezpieczna.

Kiedy mamy sprzeczność interesów?

Odpowiedzi udzielę słowami judykatury. Pierwszym orzeczeniem, jakie przywołam, jest wyrok z 25.10.1971 (V KRN 375/71), w którym SN stwierdził, że:  sprzeczność interesów oskarżonych zachodzi wtedy, gdy obrona jednego z oskarżonych w sposób nieuchronny naraża dobro drugiego z nich. Podobnie stanowczo SN w wyroku z dn. 14.09.2016 (II KK 277/14) - kolizja interesów współoskarżonych ma miejsce w sytuacji, w której wyjaśnienia jednego z nich lub dowody przez niego powoływane godzą w interes procesowy drugiego oskarżonego, co sprawia, że nie jest możliwe prowadzenie realnej obrony obu tych osób jednocześnie.[1]

Z tych orzeczeń wynika, że „test” sprzeczności interesów zakłada analizę wszystkich interesów bronionych oskarżonych oraz sprawdzenie czy skuteczna obrona jednego wyklucza efektywną obronę innego.

Sprzecznością interesów nie będzie więc – wynikające ze zróżnicowanej sytuacji procesowej oskarżonych – realizowanie obrony poprzez dobór w stosunku do każdego z nich innych czynności procesowych, o ile obrona każdego z oskarżonych będzie pełna i nie wykluczy obrony innych. Należy zaznaczyć, że prawo do obrony musi być realizowane w całości. Nie może być ono honorowane częściowo czy jedynie w jakimś zakresie.

Sprzeczność interesów - skutki

To, co bezpośrednio wynika z art. 85 § 2 kpk, to obowiązek sądu do czuwania nad tym, by interesy oskarżonych pod opieką jednego obrońcy nie pozostawały w sprzeczności. Rzecz jasna – uważny adwokat czy radca prawny również powinien uważać, by jego obrona nie stała się bronią obosieczną i nie zagrażała jego klientom.

Wynika to wprost z regulacji etyki wykonywania zawodów, np. z § 46 Kodeksu Etyki Adwokackiej. Niemniej w sytuacji, gdy sprzeczność interesów nie zostałaby usunięta, orzeczenie wieńczące postępowania mogłoby zostać obciążone wadą art. 439 § 1 pkt 10 kpk, czyli bezwzględną przyczyna odwoławczą – jedynie w sytuacji wyraźnie w niej wskazanej.

Dobitnie podkreślił to SN w wyroku z dn. 27.02.2002 (WA 7/02) - prowadzenie obrony współoskarżonych, których interesy pozostają w sprzeczności, przez jednego obrońcę jest rażącym pogwałceniem prawa do obrony, gdyż realizowana jest wówczas jedynie obrona formalna, a nie materialna. Stan taki jest równoznaczny z brakiem obrońcy. W innej natomiast sytuacji, gdy obrona była fakultatywna, skutecznie można podnosić zarzut rażącego naruszenia przepisów postępowania ze wskazaniem, że uchybienie mogło mieć wpływ na treść orzeczenia.

[1] Vide również: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. J.Skorupka, Warszawa 2018, s. 249.

chevron-down
Copy link